Obserwatorzy

czwartek, 15 marca 2012

"Brzuszki"

Heeej

Uff! Jak dobrze, że jutro już piątek.. mmm jeszcze na 12 do 16 :< Okropny plan teraz mam...
Jeszcze jutro kartk. z historii, do której w ogóle nie zajrzałam! Będę musiała się podpierać zeszytem :D
Od dzisiejszego wieczora po następne wieczory zaczęłam z K.ćwiczyć mięśnie brzucha..
Jak rozumieć pojęcie "ćwiczyć" w przypadku?

 brzuszki proste:


brzuszki skośne:


Zamierzamy z każdym dniem dodawać sobie 5 brzuszków codziennie :)
Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce, jestem bardzo ciekawa!
Trzymajcie kciuki :)


 
z K. ( po prawej)


Dobranoc :)


Recenzja kosmetyków

Cześć :)

Godzinę temu jakoś wróciłam ze szkoły ledwo o własnych siłach.. Te 4 piętro robi swoje.. ;P
Przygotowałam dla Was parę kosmetyków, do których wyrażę swoją opinie..

Kolejność bez znaczenia dla mnie..:

1. Garnier Skin Naturals - regenerujące  mleczko do ciała z syropem z klonu ( 250 ml )


Jak do tej pory nie znalazłam lepszego balsamu do ciała.
Dla mojej suchej skóry jest idealny. Wielokrotnie próbuje szukać jakiegoś zamiennika dla niego ,ale bez powodzenia.
Zawsze wracam do Garniera :)

Plusy:
- bardzo szybko się wchłania;
- przyjemnie pachnie;
- jest bardzo wydajny;
- bardzo dobrze nawilża nawet suchą i wrażliwą skórę;
- przystępna cena;

Minusy:
- brak


Cena: ok. 24 zł


2. Loton PROVIT - jedwab w płynie ( 100ml )


Odżywka dwufazowa do włosów długich i zniszczonych, matowych i trudnych do ułożenia. Regeneruje zniszczone włosy na powierzchni i w ich wnętrzu. Powoduje, że włos się nie elektryzują , łatwo rozczesują i nie "puszą". Włosy ładnie wyglądają po jej zastosowaniu. 

Plusy:
- ułatwia rozczesywanie
- wydajny
- brak obciążenia włosów
- dobrze wygładza włos
- przyjemny zapach
- dobra cena

Minusy:
- mało odżywia włosy
- słabo nawilża
Cena: ok. 7 zł



Powinno wystarczyć, może jutro też jakąś recenzje napisze :)
Pozdrawiam!


środa, 14 marca 2012

Bileciki do kontroli

Hej ;)
Normalnie padam dziś.. W szkole było nie najgorzej, chociaż ostatnie dwie podstawy przedsiębiorczości do maxa mnie zamuliły! Grr.. Ale za to w autobusie humor się poprawił bo sprawdzano bilety a D. była świecie przekonana, że ma wszystkie dokumenty wraz z biletem miesięcznym..A tu proszę! Bileciki do kontroli i D. nie ma dokumentów ani biletu.. Pomogłam D. szukać biletu w ksiązkach ale poszło na marne :P A pozostała grupka przyjaciół miała ubaw po pachy ;D A gdy zbliżał się przystanek D. i kontroler musieli wyjść żeby spisać mandat i sprawdzić tożsamość przez policje.. co wiązało się z dodatkowym kosztem dla D..
Ja dołączyłam do grupki i żartowaliśmy sobie z D. :) Ahh, niby 15 min autobusem a tyle wrażeń ;)
Teraz siedzę, słucham muzyki i jakoś upiększam blogaa ;)

muzyka na dziś:

Przy tej muzyce, aż mi się tańczyć chce, no ale wiadomo post.. Teraz to tylko mogę ramionami poruszać w rytm muzyki :D

Miłego słuchania ;)


Pozdrawiam!


wtorek, 13 marca 2012

...three,two,one!


Witam :)
Nie wiem, który to już blog... Poprzednie mi się znudziły i zażenował mnie sposób ich prowadzenia, dlatego postanowiłam zacząć od początku.
Kiedyś myślałam, że blogi i pamiętniki prowadzą ludzie z natury słabi i nielubiani przez nikogo. Piszą, bo nie maja komu tego powiedzieć. Piszą bo są dziecinni i nie radzą sobie z uczuciami.Teraz wiem, że tak nie jest. Dla mnie pisanie to pewnego rodzaju terapia. Piszę kiedy jest ciężko i później na pewne sprawy patrzę z zupełnie innej perspektywy. Po prostu..
Dobranoc.